Postanowienia noworoczne na 2018 rok

Pod niedawno wstawionym na Instagrama postem o moim noworocznym postanowieniu część z Was zdecydowała się podzielić swoimi celami na 2018 rok. Bardzo się cieszę! Oczywiście robienie postanowień nie jest obowiązkowe i sama przez wiele lat sceptycznie podchodziłam do ich robienia.

Dlaczego moje postanowienia nie działały?

Odpowiedź jest w gruncie rzeczy prosta. Moje postanowienia zawsze były:

  • zbyt ambitne- przykładowo rok temu wymyśliłam sobie, że kupię książkę kucharską i przetestuję wszystkie przepisy. Szkoda, że nie wzięłam pod uwagę faktu, że nigdy nie trzymam się przepisów (to po pierwsze), a także, że podobające mi się książki kucharskie prawie zawsze zawierają w swoich przepisach składniki, które dla przeciętnego obywatela (niewspieranego przez firmę oferującą fancy zdrowe produkty) są nie do dostania, lub też koszt wykonania potrawy nagle zaczyna jawić mi się jako trzycyfrowy.
  • niespisane- może na Was to działać lub nie, ale z pewnością działa na mnie. Jeśli nie spiszę sobie postanowień, to o większości z nich nie pamiętam, albo usiłuję nie pamiętać i w rezultacie nawet nie zabieram się za ich wypełnianie.
  • zbyt liczne i zbyt rozbudowane- okej, może są ludzie którzy w jednym roku przeczytają 100 książek, napiszą dwie powieści, przygotują wszystkie przepisy z jednej książki kucharskiej, będą codziennie uprawiać jogę i brać ze sobą drugie (zdrowe) śniadania w pudełkach. Ja do nich nie należę.
  • jakieś takie nieokreślone- w nowym roku jem zdrowo! Dobra, tylko co to znaczy? Wiele można powiedzieć o 2017 roku, ale na pewno nie to, że twardo obstawałam przy swoich poglądach. W tym momencie zdrowo to niekoniecznie znaczy dla mnie bez cukru, glutenu, laktozy, tłuszczu. Zdrowo, to znaczy tak, żeby dobrze się czuć, ale zarówno w sferze fizycznej jak i psychicznej. Zdrowo, to już nie znaczy dla mnie „tak, aby nie przytyć”. Poza tym, „bycie fit”, jest takie trochę niedoprecyzowane. Przecież jeśli przez większość czasu jem zdrowo, to czy jeden wyskok na wino i czekoladę z koleżankami skreśla moje szanse na wypełnienie noworocznego postanowienia? Zupełnie bez sensu.
  • nie zawsze zależne ode mnie- od tej pory z anatomii będę już miała same piątki! Uczyłam się dużo, ale, pewnie dobrze to wiecie, nie zawsze przekłada się to na konkretne wyniki. Czasami mamy gorszy dzień, czasami zaskoczą nas pytania, czasami na egzaminie lub kolokwium pojawia się coś, co na wykładzie nie zostało ani razu wspomniane. Warto się starać, ale dajmy sobie prawo, aby nie wszystko było idealnie.

Pewnie moje postanowienia miały jeszcze trochę innych wad, ale analizując je teraz, pomiędzy pieczeniem sylwestrowego brownie, a czytaniem lektury na egzamin z filozofii, uważam, że te były najważniejsze i zapewne zadecydowały o tym, że ich nie wypełniłam.

Postanowienia, które udało mi się zrealizować

Prawdę mówiąc, było tylko jedno takie postanowienie. Powstało ono dokładnie rok temu i początkowo wcale nie myślałam o nim w kategorii „postanowienia”.

W wigilię rok temu siedziałam sobie u dziadków i zastanawiałam się nad kupieniem karnetu na siłownię. Nie, nie pierwszego. Po prostu kolejnego po miesięcznej przerwie, przy czym wcale nie czułam, żeby siłownia była tym, co koniecznie jest mi potrzebne do szczęścia. Ale ruszać się trzeba, chociaż tak trochę, prawda? W tym czasie w Krakowie otworzono pierwszy McFit i intensywnie zastanawiałam się, czy warto zdecydować się na 20-miesięczny karnet za 39 złotych miesięcznie. 20 miesięcy to raczej okrutnie dużo czasu i nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Z drugiej strony, wychodziło na to, że łączna kwota, którą tak czy siak w ten sposób zapłacę to niecałe 800 złotych, czyli średnio 8 miesięcy na innej siłowni.

Ostatecznie zdecydowałam się.

Początkowo chodziłam 4 razy w tygodniu. Czasami 3, a czasami tylko raz. Bywały tygodnie a nawet miesiące, kiedy nie pojawiłam się na siłowni w ogóle, ponieważ czułam, że to nie to, czego potrzebuję, albo bywałam zbyt zmęczona.

Wcale nie zanotowałam jakichś olbrzymich zmian w mojej sylwetce.

Mimo to, zaliczam całe to przedsięwzięcie do udanych (no i zostało mi jeszcze 8 miesięcy tego karnetu), bo dało mi poczucie, że zrobiłam coś dla siebie.

  • częściej się ruszałam
  • podczas pierwszej zimowej sesji rok temu chodzenie na siłownię, wbrew temu co początkowo sądziłam, nie okazało się być stratą czasu, a za to dało mi możliwość lekkiego odreagowania.
  • fajnie było patrzeć jak pojawiają się delikatne (zapewne zauważalne głównie dla mnie) zmiany w mojej sylwetce
  • co jakiś czas okazywało się, że jestem coraz silniejsza, a to dawało mi nieopisanie wiele satysfakcji.

 

postanowienia3

Może zadziała, ale nie mam inspiracji!

Jeśli ten post chociaż trochę zachęcił Cię do robienia postanowień, ale w sumie nie masz pomysłu od czego zacząć możesz skorzystać z kilku propozycji, które dla Was przygotowałam.

DIETA
  1. Przygotowywać w domu jeden posiłek do zabrania na uczelnię.
  2. Raz w tygodniu lub raz w miesiącu wypróbowywać nowy przepis.
  3. Raz na miesiąc spróbować czegoś po raz pierwszy.
  4. Na tydzień przejść na dietę wegetariańską lub wegańską (może w styczniu? #veganuary)
  5. Pić codziennie przynajmniej 2 litry wody (lub mniej, jeśli do tej pory nie szło Ci to za dobrze).
  6. Podczas jedzenia zrezygnować z używania ‘rozpraszaczy’ takich jak telefon czy komputer, a nawet z czytania książki. Skupiać się na smaku jedzenia, jeść uważniej.
  7. Przestać liczyć kalorie, jeśli czujesz, że stało się to dla Ciebie obciążeniem lub obsesją.
  8. Zacząć rozwiązywać swoje problemy z jedzeniem- jeśli wiesz, że zmagasz się z zaburzeniami odżywiania, lub niepokoi Cię coś, co wiąże się z Twoją dietą- udaj się po pomoc do specjalisty- psychologa, psychodietetyka lub dietetyka. Jeśli to dla Ciebie zbyt duży krok na początek, spróbuj poszukać pomocy wśród najbliższych. Nie bój się prosić o pomoc.
  9. Jeść pięć porcji warzyw lub owoców dziennie.
  10. Upiec swoje własne zdrowe ciasto lub ciasteczka.
NAUKA I STUDIA
  1. Uczyć się codziennie 5 słówek po angielsku, lub w innym języku, na którym najbardziej ci zależy albo robić jedno ćwiczenie dotyczące gramatyki tego języka.
  2. Zacząć oglądać filmy lub seriale z napisami w innym języku.
  3. Zapisywać tematy, które zainteresowały Cię podczas nauki jakiegoś przedmiotu i dowiadywać się o nich więcej.
  4. Wziąć udział w konferencji/kursie poświęconym interesującej Cię tematyce.
  5. Nauczyć się korzystać ze stron takich jak PubMed, szukać badań naukowych i czytać je w taki sposób, aby zdobywać jak najwięcej nowych informacji.
DBANIE O SIEBIE, ROZWÓJ OSOBISTY I INNE MIŁE SPRAWY
  1. Codziennie znaleźć 30 minut dla siebie- na czytanie, na pielęgnację albo po prostu na myślenie.
  2. Spotkać się z kimś bardzo dawno niewidzianym.
  3. Raz w tygodniu przygotowywać dla siebie coś pysznego.
  4. Zdobyć jakąś nową umiejętność- na przykład nauczyć się jeździć samochodem albo wykonywać jakieś ćwiczenie na siłowni.
  5. Codziennie pisać kilka zdań lub prowadzić dziennik wspomnień.
  6. Zrobić coś własnoręcznie- może spróbujesz zrobić sobie szalik na drutach, ozdobić puszkę, aby stała się nowym pojemnikiem na długopisy, albo stworzysz własny peeling? Pinterest to kopalnia pomysłów na wszystko co #DIY.

Wyszedł mi z tego całkiem długi post z odrobiną prywaty, ale mam nadzieję, że zniesiecie to dzielnie i czymś się zainspirujecie. Pamiętajcie, że robienie postanowień nie powinno być dla Was dodatkowym stresem. Na większość z nas aura początku nowego roku (ale też tygodnia czy miesiąca) działa motywująco, może więc warto dać im szansę. Pamiętajcie, że postanowienia to nie coś, czego musicie kurczowo się trzymać, a raczej mała dawka pomysłów na to, jak uczynić przyszły rok trochę lepszym.

Od siebie, na sam koniec, chciałabym Wam gorąco podziękować za takie miłe przyjęcie mnie na Instagramie i na blogu! Życzę Wam pięknego, niezapomnianego Sylwestra i trzymam kciuki, aby przebiegał on przede wszystkim bezpiecznie ♥

postanowienia2

Kartka z kalendarza na grudzień ze zdjęcia na stronie głównej od one.happy.student Polecam!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar

Ta strona używa plików cookies więcej informacji

Pliki "Cookies" na tej stronie są włączone. Korzystając z tej strony lub klikając przycisk "Akceptuj" zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na twoim urządzeniu przez tę witrynę.

Zamknij