Prosta zmiana: pij więcej!

Minął już czas letnich upałów, a wraz z nim ten okres, kiedy bez jedzenia jesteście w stanie przeżyć spokojnie kilka godzin, za to bez wody ani pięciu minut. Zbliżają się dni pełne chłodu, kiedy to w żyłach zaczyna płynąć kawa, albo może herbata z cytryną. Wodę wlewam w siebie wtedy trochę na siłę, pamiętając o tym, że jeśli to, że kawa odwadnia jest prawdą, bez znacznego nawodnienia szybko powinnam zmienić się w wysuszoną skamielinkę.

Tak przynajmniej było do niedawna, bo od jakiegoś czasu nie wyobrażam sobie dnia bez wypicia przynajmniej 1,5 litra wody (dla mojego organizmu to absolutne minimum). Jeśli z jakiegoś powodu mi się to nie uda, w pierwszej kolejności czuję rozdrażnienie, a następnie najczęściej silny ból głowy. Większość osób zdaje sobie co prawda sprawę z zalet wynikających z odpowiedniego nawadniania organizmu, jednak w praktyce nie wygląda to już tak kolorowo. Jeśli brzmi to dla Was choć trochę znajomo, ale wciąż upieracie się, że woda Wam ‘nie smakuje’- chodźcie, mam coś na zachętę.

Na początek- dlaczego warto i jak to tak naprawdę jest z tym piciem wody? Czy rzeczywiście spożywamy jej tyle, ile deklarujemy?

 

infografika_woda

Do dzieła!

Porada pierwsza: Miej butelkę (lub bidon) z wodą zawsze przy sobie. Idealnie sprawdzi się taka o pojemności około 700ml – jeśli nie spędzacie akurat na uczelni całego dnia, powinna w zupełności wystarczyć, a jej waga nie powinna być nadmiernym obciążeniem dla kręgosłupa. Mając ją przy sobie przez cały dzień niejako zmuszacie się do popijania choćby po kilka łyków za każdym razem, kiedy zerkniecie do torby lub plecaka.

Porada druga: Jeśli nie lubisz codziennie wydawać 2,5zł za wodę o pojemności 500ml w uczelnianym automacie, zainwestuj w plastikową butelkę z filtrem. Przefiltrowana woda z kranu to nie to samo co mineralna, ale jeśli lepiej się nad tym zastanowić, te kupowane w automacie przeważnie wcale nie prezentują sobą bardziej wyszukanej kompozycji minerałów.

Porada trzecia: Teraz, kiedy masz już butelkę z wodą, stawiaj ją obok zeszytu/notatnika/piórnika obok siebie podczas ćwiczeń czy wykładów. Dokładnie tam, gdzie zazwyczaj kładziesz telefon ;>

Porada czwarta: kup sobie największy i najpiękniejszy kubek na wodę jaki znajdziesz w sklepie. Ważne, abyś wiedział, jaką ma pojemność- dzięki temu szybko przekalkulujesz, ile mililitrów wody już za Tobą. Masz już? To teraz postaw ją sobie tam, gdzie spędzasz jako student najwięcej czasu- na biurku, gdzieś w okolicach laptopa.

Porada piąta: Niech jedną z pierwszych rzeczy jakie robisz rano, oprócz mycia zębów czy makijażu będzie wypicie jednej szklanki ciepłej, przegotowanej wody. Możesz dodać do niej również cytrynę. Pomoże Ci się to rozbudzić, nieco rozgrzać i pobudzi do pracy jelita.

Porada szósta: Zainstaluj aplikację do śledzenia spożycia wody. Jeśli mimo wszystkich sprytnych sztuczek nadal przynosisz do domu prawie pełną butelkę, to rozwiązanie może się sprawdzić. Aplikacja umożliwia dodawanie kolejnych porcji wody, przechowuje dane z poprzednich dni, a także wysyła powiadomienia przypominające o kolejnej, czekającej na Ciebie szklance wody.

 

watertime_pro

Źródło: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.mobilecreatures.drinkwater&hl=pl

 

Porada siódma: Jeśli przeszkadza ci to, że woda nie ma smaku, spróbuj dodawać do niej owoce lub cytrynę i miętę. Odczaruje to trochę wrażenie picia na siłę i może przywoła skojarzenia z kolorowymi sokami. A ponadto, woda z owocami prezentuje się naprawdę ładnie (argument dla instagramiczów).

Porada ósma: Wsłuchaj się w potrzeby Twojego organizmu. Czujesz głód? Przypomnij sobie, kiedy ostatnio jadłeś. Jeśli było to pół godziny temu, a ty masz ochotę na trzecie już śniadanie, zacznij postrzegać to jako dobrą okazję to wypicia porcji wody. Dopiero jeśli to nie pomoże, zastanów się, czy Twój posiłek był dobrze skomponowany i odpowiednio duży.

Nie zniechęcaj się nawet jeśli czujesz, że początkowo zmuszasz się do przełknięcia każdej kropli wody! Z czasem picie wejdzie Ci w nawyk, a bez butelki wody będziesz czuć się trochę jak bez długopisu na wykładzie. Jeśli dotąd piłeś za mało, z pewnością szybko poczujesz także różnicę w samopoczuciu. Większa ilość wypijanej wody to to, co możesz zrobić dla swojego zdrowia właściwie natychmiast. To jak? Zaczynamy? Na zdrowie! ♥

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Prosta zmiana: pij więcej!"

avatar
Karolina
Gość
Karolina

Dokładnie, najlepsza metoda to mieć zawsze wodę przy sobie 😉 ja do smaku przyzwyczaiłam się bardzo szybko i pije wode regularnie, choć początkowo byłam w szoku jak dużo dziennie powinniśmy dostarczyć organizmowi.

Ta strona używa plików cookies więcej informacji

Pliki "Cookies" na tej stronie są włączone. Korzystając z tej strony lub klikając przycisk "Akceptuj" zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na twoim urządzeniu przez tę witrynę.

Zamknij