Zacznij studia lepiej, dobre rady dla początkujących ♥

Studia. Pierwszy miesiąc to trochę jazda bez trzymanki. Multum ludzi, których imion nie do końca możesz sobie przypomnieć, jakieś wejściówki, ćwiczeniowcy, z których niektórzy przyprawiają Cię o większy ból brzucha ze stresu niż mnie pani od geografii w gimnazjum. Jasne, nie musi tak być! Ale co jeśli jesteś człowiekiem, który potrzebuje wszystko mieć dopięte na ostatni guzik, a perspektywa niedouczenia się nawet najmniej istotnego szczegółu z podręcznika od fizjologii powoduje, że na stole wieczorem stawiasz trzy kawy i energetyka, a z używania łóżka rezygnujesz aż do weekendu…? Zresztą, skąd miałbyś wiedzieć, który szczegół jest akurat tym nieistotnym?

 

zacznij studia lepiej - planner

 

Oczywiście, nie dla każdego początki wyglądają tak samo, a powyższy opis jest zdecydowanie nieco przerysowany (tak tylko mówię, żeby ktoś z tegorocznych maturzystów nie porzucił przeze mnie marzeń o dalszej edukacji). Jednak jeśli wiesz, że masz tendencje do nadmiernego stresowania się, przeraża Cię (pozorny lub nie) chaos panujący na uczelni lub masz przeczucie, że ciężko będzie Ci się odnaleźć w nowym środowisku, możesz zawsze spróbować wdrożyć w życie którąś z poniższych porad.

  • Znajdź swój rytm dnia. Jasne, przy tym pokręconym planie zajęć może nie być to najłatwiejsze. Na początku możesz wcale nie wiedzieć, jaka ‘strategia’ działa na ciebie najlepiej. Nie zniechęcaj się! Sprawdź, czy lepiej się czujesz ucząc się wieczorem, czy rano. Czy potrzebujesz 7 godzin snu, czy 10 to dla Ciebie absolutne minimum, bo inaczej nie jesteś w stanie skupić się na najprostszych pytaniach zadawanych na zajęciach.
  • Jedz o stałych porach. Dla mnie, kiedy spędzam cały dzień na uczelni, najlepiej sprawdzała się opcja z czterema posiłkami, z których dwa (pierwszy i ostatni) jadłam w domu, a dwa środkowe na uczelni. Warto mieć też pod ręką zdrowe przekąski (owoc, garść orzechów), na wypadek gdyby przerwa między zajęciami okazała się zbyt krótka, żeby zjeść pełny posiłek (orzechy lub drobne owsiane ciasteczka sprawdzą się też w sytuacji, kiedy pilnie potrzebujesz przegryźć coś na wykładzie, a niespecjalnie chcesz rzucać się w oczy). Pamiętaj, że zajęcia na studiach trwają przeważnie 90 minut, więc nie wmawiaj sobie, że z łatwością przeczekasz do kolejnej przerwy ten ‘mały głód’, który właśnie odczuwasz. Dzięki regularnym porom posiłków unikniesz ciągłego podjadania, kupowania niezliczonej ilości przekąsek (co niestety potrafi mocno nadszarpnąć studencki budżet).
  • Planuj z wyprzedzeniem! Już teraz możesz sprawdzić, czy na stronach poszczególnych katedr nie zostały umieszczone daty ważnych kolokwiów i egzaminów. Jeśli koła z różnych przedmiotów wypadają tego samego dnia, większą szansę na zmianę ich terminów macie jeśli poruszycie ten temat wcześniej niż na tydzień przed.
  • Unikaj marud! Na każdym roku, na każdym kierunku i w każdej grupie znajdzie się człowiek, który będzie próbował zepsuć radość ze studiowania (albo z życia, tak ogólnie) zarówno sobie jak i wszystkim osobom, które tylko zechcą go posłuchać. Nie daj się! Kiedy słyszysz coś, co źle na ciebie działa lub dodatkowo się stresuje, spróbuj w miarę możliwości przenieść się w inne rejony sali.
  • Odpoczynek JEST Ci potrzebny. Nie daj sobie wmówić, że jedyne, na czym powinieneś teraz się skupiać to nauka. To tylko część twojego życia, ważna, ale nie jedyna. Pamiętaj, że mózg lepiej pracuje wypoczęty, a po kilkunastu godzinach nauki bez przerwy możesz skończyć sfrustrowany, patrząc się w ścianę i zastanawiając się, nad jakim przedmiotem ty właściwie się tak męczysz.
  • Odpoczynek to nie tylko sen. Wychodź ze znajomymi, poznawaj nowych ludzi, odwiedzaj fajne miejsca, zwłaszcza, jeśli wyjechałeś na studia do innego miasta. Dbaj o stare przyjaźnie, a zamiast wkuwać na pamięć skrypt od epidemiologii (lub coś równie porywającego)- zadzwoń do rodziny, choćby i na pięć minut.

 

Mam nadzieję, że tych kilka rad uprości Twoje pierwsze chwile na studiach. Pamiętaj, że to, co teraz wydaje się dramatem, katastrofą i wielką dezorganizacją, niedługo będzie stanowiło anegdotę, a ty sam nauczysz się podchodzić do wielu uczelnianych spraw na większym luzie. Jeśli o czymś nie wspomniałam, a uważasz, że twoja rada może przynieść korzyści przyszłym studentom pierwszego roku, podziel się nią z innymi w komentarzu :3

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Zacznij studia lepiej, dobre rady dla początkujących ♥"

avatar
Beata
Gość
Beata

A uważasz, że powinno się uczyć jak najsystematyczniej i jak najwcześniej i chodzić na wszystkie wykłady? Ja uważam, że kluczem do nieprzemęczania się jest niechodzenie na nieciekawe wykłady i przeznaczenie tego czasu na odpoczynek oraz nieuczenie się z dużym wyprzedzeniem, bo bez motywacji w postaci bliskiego terminu mniej efektywnie się uczymy, a oprócz tego zdążymy sporo zapomnieć do egzaminu w lutym. Bycie zbyt pilnym i drobiazgowym obniża naszą wydajność i jest niepotrzebnym traceniem energii.

Emilia Versjada
Gość
Emilia Versjada

Zajrze tutaj gdy wreszcie dostane sie na studia zeby pamietac ze panikowanie nie jest potrzebne, ba! Panikowanie nigdy nie pomaga niczemu a najczesciej nawet pogarsza sprawe.
Musze wziac sie za organizacje mojego ostatniego roku w liceum bo „konczy mi sie grunt pod nogami”, haha!
Odpoczynek brzmi najlepiej na twojej liscie porad dlatego zaraz ide sie porzadnie wyspac, haha! Buziaki!

Instagram: svenskdoctor
Versjada

Verdant
Gość
Verdant

Poproszę Aniu jeszcze wpis o tym, co zrobić, jak w tle wali Ci się życie, na froncie: rodzinnym, „sercowym” (bleh, nienawidzę tego określenia, bo bynajmniej o miażdżycę tu nie chodzi) czyli np próbujesz wyjść z toksycznej relacji, ale zamiast tego żresz prochy na uspokojenie. I to taki cykl, gorszy niż ten od Krebsa. Tak wiesz, żeby się nie rozpaść.

Ta strona używa plików cookies więcej informacji

Pliki "Cookies" na tej stronie są włączone. Korzystając z tej strony lub klikając przycisk "Akceptuj" zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na twoim urządzeniu przez tę witrynę.

Zamknij